Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Życzenia

Życzenia





Z anielskim pozdrowieniem przesyłam Wam życzenia. 
Otaczajcie się zawsze pięknem. 
Niech towarzyszą Wam dobrzy ludzie, 
a serce przepełnia radość, spokój i miłość.
Zaufajcie Narodzonemu!

Łukasz z rodziną




Klasa i styl

Klasa i styl


"Nie wkładaj codziennego ubrania na wieczerzę wigilijną. Mężczyznom i młodzieńcom wypada włożyć marynarkę i krawat."

Miej klasę i styl.
W modzie - bo każda okazja ma swój dress code, którego warto przestrzegać. Inaczej ubierzemy się na spotkanie ze znajomymi, a wigilijną kolację warto podkreślić odświętnym strojem. Klasa i styl to również mowa. To w jaki sposób się wypowiadamy świadczy o nas. Czasem, po prostu dwa razy się zastanów, zanim coś powiesz. Jak cię widzą i słyszą, tak cię piszą. Dbaj o swój wizerunek.
Anioł bliski

Anioł bliski

Czas ucieka ... bądź zawsze w kontakcie ze swoimi bliskimi.



Warto pomyśleć, czy ktoś, gdzieś nie czeka na rozmowę, spotkanie, uścisk czy przytulenie.
Może ktoś myśli o nas każdego dnia, a my w gonitwie dnia codziennego zapomnieliśmy co w życiu jest najważniejsze? Adwent! To dobry czas na bliskie spotkania z drugim człowiekiem.



poprzedni wpis

Urlop ojcowski po mojemu

Urlop ojcowski po mojemu





Rozproszone światło z latarenki wiruje po suficie, rozjaśnia się, a za moment prawie gaśnie. 
Okna przymknięte, a na stole, obok bladoróżowego wrzosa, stoi kubek lawendowej herbaty. 

Jesień! Czas, kiedy takie chwile sprawiają największą przyjemność. 
Jesień! Czaiła się, niby niezauważalnie, wkradając się jedynie 
w zachodzące słońce i zapach powietrza, ale w końcu tupnęła nogą. 
Jesień! Wkroczyła z dumnie podniesioną głową i wielkim podmuchem wiatru. 





Z lawendowym naparem wracamy do ostatnich, wrześniowych, letnich chwil. 
Tegoroczne wakacje uznajemy z moją rodziną za naprawdę bardzo udane. 
Odwiedziliśmy zarówno północ, jak i południe Polski. 
Urlop zakończyliśmy wspaniałym czasem w beskidzkiej Trójwsi.

Widok z Jaworzynki


Dlaczego na blogu, który poświęcony jest głównie sztuce, piszę o wypadzie w góry?
Ten urlop był szalenie inspirujący.


Czas spędzony z najbliższymi, bez ciągłego spoglądania w ekran komputera czy telefonu, bliskość przyrody, widoki zapierające dech w piersiach z rana, zaraz po odsłonięciu zasłon, trud, a zarazem wielka radość podczas zdobywania kolejnych szczytów, cisza, spokój. Zachody słońca, jak z dzieł impresjonistów, mgły, unoszące się nad dolinami niczym u Caspara Davida Friedricha, dymy znad pól, przywołujące płótna Ruszczyca. 



Zachód słońca w Jaworzynce


"Rano" Caspar David Friedrich i Ochodzita
     


"Sobótki" Ferdynand Ruszczyc


Wieczory spędzane przy blasku ogniska. W oczekiwaniu na piekące się ziemniaczki w żarze, można było wiele rzeczy zaplanować i przemyśleć, a przede wszystkim porządnie "wyposażyć" się w plastyczną wenę. 









Nasze wnioski z tego wyjazdu: dzieciom wiele nie trzeba do wielkiej radości = bliskość rodziców, trawa, po której można biegać boso, owoce na krzewach, taczki, które okazały się świetnym pojazdem do podróżowania po całym ogródku. 
















Rodzicom też nie za dużo = radość dziecka i piękne widoki, które zachwycają od rana do wieczora, aaa i jeszcze zapach żegnającego się lata, ustępującego miejsca jesieni. 







Znów powędrujemy na pewno...







_____________________________________


Tata na blogu: 

Ignac rysuje!


Artysta na blogu:

Dziki ogród!



W góry, do góry...

W góry, do góry...

 Pięć lat temu o tej porze wracaliśmy do naszego pierwszego, wspólnego mieszkania w katowickim Giszowcu. Wjeżdżając na osiedle, które stało się naszą ówczesną oazą spokoju, zobaczyliśmy piękny pokaz fajerwerków (wiedzieliśmy, że Giszowiec świętuje zakończenie wakacji, ale traktowaliśmy to jako powitanie i współradowanie się z nami, z naszego małżeńskiego szczęścia). Pięć lat minęło - szok i niedowierzanie! Jak to? Już? Trochę się zmieniło, bo Giszowiec zamieniliśmy na Mysłowice i przede wszystkim pojawił się Ignac. Każdy rok naszego małżeństwa był niesamowity, wnosił wiele dobrego i uczył nas jak dbać o to, co otrzymaliśmy z Nieba. 



Rocznicowe świętowanie za nami. W ramach "obchodów", rodzinnie wędrowaliśmy po górach w specjalnie zaprojektowanych koszulkach. Dzięki naszemu nowemu "outfit'owi" promowaliśmy miłość do gór, rowerów, a przede wszystkim do siebie nawzajem.
Wy również możecie zaopatrzyć się w takie oryginalne koszulki, na których znajdują się grafiki wykonane, na podstawie moich rysunków, przez naszego ulubionego szwagra Mariusza Dekę.

Warto zaglądać do sklepu: http://szostshirt.cupsell.pl/, są tam już patriotyczne koszulki z Warszycem.





Sztuka pierwotna

Sztuka pierwotna



Łukasz Szostkiewicz "Sztuka pierwotna" / z cyklu "Ma te swoje wizje..." 2015


Lascaux, Altamira, jaskinia Chauveta i inne prehistoryczne miejsca, od których tak wiele w sztuce się zaczęło. Dzikie, nieokiełznane, groźne, ale koniczne by przetrwać, by nasycić głód, ogrzać się, wejść w pierwsze, pierwotne strefy komfortu.
Po zaspokojeniu podstawowych potrzeb, znalazła się siła na te wyższe, duchowe, niematerialne, już wówczas objawiające się w naszej ludzkiej naturze.
Pierwsze znaki, symbole, gesty, potrzeba pozostawienia po sobie śladu, udowodnienie triumfu nad bestią.
Czerwoną glinką odrysowana dłoń, jak dłoń dziecka wodzona ołówkiem wokół brzegów palców.  
To takie proste, dziecięce, a przetrwało wieki, dając inspiracje nowym dziełom, które wciąż sięgają do tych samych motywów, na nowo je odtwarzając, przetwarzając i definiując.
Natura, ale i Sztuka pierwotna, która przetrwała gdzieś w naszej ludzkiej materii "na końcu łańcucha DNA".
Wychodzą z nas, gdy najmniej się tego spodziewamy.
  

Taki stary rysunek mi gdzieś przy okazji wpadł
"Into the Wild"


K O N K U R S !!!


Możesz wygrać obraz "Sztuka pierwotna". 

Co trzeba zrobić?

- Polub moją stronę na facebooku
- Wymyśl tytuł obrazu, który znajdziesz pod tym linkiem i dodaj go w komentarzu.
- Poinformuj znajomych, że bierzesz udział w konkursie. 

Niedługo powstanie wydarzenie, na którym będę zbierać propozycje tytułu.
Autor najpopularniejszego tytułu wygrywa obraz.    



____________________________

Może Cię jeszcze zainteresuje:

Dziki ogród
Sin
Mądrość pozostanie


Po drugiej stronie gniazdka

Po drugiej stronie gniazdka

"Po drugiej stronie gniazdka" to praca inspirowana obrazem nieznanej mi osoby, który dostałem w ramach swego rodzaju sztafety artystycznej. Było to jeszcze na studiach, kilka lat temu. W zasadzie obrazy miały być przekazywane sobie potajemnie, tak by każda kolejna osoba inspirowała się tylko pracą poprzednika. Cel świetny, niestety jak to czasem bywa, gdzieś coś utknęło i planowana na koniec wystawa nie doszła do skutku. Pozostały obrazy, trochę oderwane od rzeczywistości, jednak wynikające z siebie, w kontekście poprzedników i następców tworzące spójną całość.

Ciekawe jakby to teraz wyszło, taka właśnie sztafeta twórcza. Z nowymi doświadczeniami, inną determinacją, bardziej wypracowanym stylem...

Nie mam tego obrazu, gdzieś ktoś go posiada, kogoś miał inspirować, tak ja mnie inspirował poprzedni. Teraz pewnie namalowałbym go inaczej, ale zaistniał wtedy taki i tak miało być, może kiedyś, gdzieś przypadkiem wyjdzie na światło dzienne, na razie został jego ślad - może nie w najlepszej jakości, ale jednak jest.

Jak myślicie, co było przed nim, co mogło powstać po?
Zostawcie swoje pomysły w komentarzach.

Szostkiewicz "Po drugiej stronie gniazdka" 2010
Dyptyk, akryl na płótnie 100 x 50 cm 


Inne na blogu:

Rhino head
Stracić głowę...
Dziwny człowiek

Tryptyk o końcu świata

Tryptyk o końcu świata

Tryptyk o końcu świata - Łukasz Szostkiewicz

Świat oszalał.. oszalał w pędzie za dobrami..

Dokąd doprowadzi Nas - Ludzkość - ta codzienna gonitwa?
Ludzie harują.. Ludzie konsumują..
Tony kanapek z Mac'a.. Hektolitry kawy ze Starbucks'a..
Góry jednorazowych śmieci zalegają w lasach - papierowe torby.. tekturowe kubki..
W końcu biodegradacja zrobi z nimi swoje, ale zanim do tego dojdzie,
będą strasznym świadectwem naszej chorej próżności..

Za każdym razem, gdy jeżdżę do pracy, ogarnia mnie złość na ludzki egoizm, gdy widzę w lasach, na polach i w rowach puste paczki po zakupionych chwilę wcześniej zestawach z Mac'a "na wynos" - bo tak szybciej, wygodniej i kosza nie trzeba szukać, bo wystarczy szybę uchylić i po sprawie..
Kiedyś Andy Warhol powiedział: "Najpiękniejszą rzeczą w Tokio jest McDonald's. Najpiękniejszą rzeczą w Sztokholmie jest McDonald's. Najpiękniejszą rzeczą we Florencji jest McDonald's. W Moskwie i Pekinie nie ma jeszcze nic pięknego." - przeczytałem te słowa kilka lat temu na wystawie Warhola w Niemczech, kto by przypuszczał, że obecnie niemalże cały świat, cały glob pokryty jest tym "Warhol'owym" pięknem rozprzestrzeniającym się jak czerwona zaraza..

Swego czasu, znajomy oglądając żółtą czaszkę - środkową część tryptyku - stwierdził, że żółty to kolor szaleństwa [stąd w sumie "żółte papiery"].. Wtedy jeszcze to do mnie nie trafiło, ale po jakimś czasie stało się inspiracją do symbolicznego zobrazowania szaleństwa Ludzkości, które prędzej czy później,
nie powstrzymane, w jakiejś części i jakiś sposób ulegnie destrukcji.. I nie jest to żadna teoria spiskowa, lecz naturalna kolej rzeczy..

Świat oszalał.. zapomniał po prostu sięgnąć po Dobro..


"Tryptyk o końcu świata"
"Konsumpcja - Śmierć - Destrukcja"
olej na deskach
50x50 - 50x44 - 50x50
2011-2013


Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, które publikuję na blogu, zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku.
___
Mądrość pozostanie - Ciało przeminie

Mądrość pozostanie - Ciało przeminie




"Mądrość pozostanie - Ciało przeminie"
/dyptyk/ z cyklu "Tempus fugit.Memento mori."/
olej na płótnie
2* 100x50 cm
2012

Obraz można było obejrzeć na wystawie "Tempus fugit. Memento mori." w auli DA Emaus w Częstochowie, Kilińskiego 132.


Inne obrazy z cyklu "Tempus fugit - Memento mori" dostępne na blogu:
Ludzka materia
Kości Jadzi
___
Podoba Ci się szczególnie któryś obraz z bloga
Proszę udostępnij go i pokaż innym co budzi w Tobie emocje.
Możesz też zostawić komentarz, "zalajkować" lub zachęcić innych do obejrzenia zawartości tego bloga.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, które publikuję na blogu, zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku.
___
Sprawdź poprzednie posty:
Wystawa Tempus fugit.Memento mori
Od zmierzchu do świtu
Warszyc
Od zmierzchu do świtu...

Od zmierzchu do świtu...

"Już świta..."


Godzina 4:12 - właśnie skończyły się wiadomości w Trójce i z radiowych głośników płynie znajomy dżingiel "Trójkowego Budzika". No tak budzik, a ja właśnie zbieram się do spania..
Poprzestawiał mi się ten mój zegar biologiczny. Standardowy cykl zasypiania i budzenia się zmienił swoje położenie względem ogólnie panującej rzeczywistości.

Co jednak na to poradzić, gdy największy poziom artystycznej kreatywności przychodzi właśnie w nocy..
W nocy wszyscy śpią, nikt nie zawraca głowy, nie zbliża się, nie patrzy Ci przez ramię na to co tworzysz, konsultanci nie dzwonią z ofertami... Noc to cisza, którą sam gospodaruję...


Gdy przyglądam się sobie z perspektywy ostatnich pięciu lat, dostrzegam, że większość obrazów, które są mi  w jakiś sposób bliskie powstało właśnie w nocy. Choćby jakiś czas temu dyptyk "Me, myself & I - positive/negative" [którego połowę można tu obejrzeć] namalowany na konkurs dotyczący A.Warhola w znacznej mierze powstał w nocy, gdy wszyscy już spali i nie wzmagali ruchów powietrza  utrudniającego nakładanie dziesiątek srebrnych płatków na obraz. Niespanie i trud się opłaciły, bo już od wtorku obraz będzie można zobaczyć w Krakowie na wystawie pokonkursowej. Niezłego powera do pracy dają takie wydarzenia.

Wracając do "świtu" - uwielbiam tę niesamowitą chwilę między nocą i dniem, w której odkrywam odradzające się życie, szczególnie ostatnio gdy "ranne" skowronki swym szaleńczym śpiewem oznajmiają że wiosna się już zbliża...

"Już świta..."
olej na desce
32x28cm
2013

Już niedługo umieszczę na blogu obrazy z mojej ostatniej wystawy połączone z dłuższym wyjaśnieniem inspiracji, tym bardziej, że wiele osób pytało mnie na wernisażu "o co chodzi z tym mózgiem?". ;]

___

Podoba Ci się któryś obraz szczególnie?
Proszę udostępnij go i pokaż innym co budzi w Tobie emocje.
Możesz też zostawić komentarz, bym i ja wiedział jak ludzie odbierają to co tworzę.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, które publikuję na blogu, zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku.
___
Zapraszam również do zapoznania się z moimi poprzednimi wpisami oraz całością bloga:
Warszyc
Poczet różnych gości
Silver friday with warhol
Akty Melancholijne
Poczet różnych gości

Poczet różnych gości

Skończyła się praca "z modelami".  Skończone anatomiczne rysowanie.  To co poznane i wyuczone na studiach teraz musi procentować.  Inspiracje są wszędzie, wystarczy spojrzeć:  Przed siebie.. Za siebie.. W siebie.. Na kumpla.. Na gościa z youtube'a.. Na wygrzebane szkice - wtedy słabe bo źle zinterpretowane teraz nabierają nowego życia.. .

No i te inspirujące skrawki papieru - wydarte, zgniecione, odkurzone..  Byłem jakiś czas temu na strychu warsztatu dziadka - ile tam skarbów było..  Najlepsze to te stare, pożółkłe, podłużne arkusze papieru.  Po kilkadziesiąt nabite na dwa gwoździe.  Ich proporcje przygotowane jakby specjalnie pod człowieka. Pierwszych siedmiu gości już jest.  W głowie czekają już następni.  Tylko czasu przez te ostatnie dni mało, bo wszystko wokół wystawy mi się kręci .
Co do wystawy.  Myślę jak to będzie.  Obrazy będą różne, bardzo różne. Ktoś może powiedzieć że bez sensu taki dobór prac, ale w sumie taka była idea.  Różne prace z różnych momentów nauki.  Jak ktoś chce więcej na ten temat, niech poszuka na tym blogu.  Może ktoś wyśmieje, może stwierdzi że nic nadzwyczajnego.
"I co z tego" pomyślę Kolego. Trzeba działać i to się liczy... .




"... siedmiu nie zawsze wspaniałych wybrało się na Jasną Górę by prosić o zbawienie dusz ..." cza cza cza cza
[LaoChe]


____


Podoba Ci się któryś obraz szczególnie? 
Proszę udostępnij go i pokaż innym co budzi w Tobie emocje.
Możesz też zostawić komentarz, bym i ja wiedział jak ludzie odbierają to co tworzę.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, które publikuję na blogu, zapraszam do polubienia mojej strony na facebooku.
____

Zapraszam również do zapoznania się z moimi poprzednimi wpisami oraz całością bloga:
Silver friday with Warhol
Wystawa Discendi tempus
Ludzka materia
Copyright © 2014 Takie moje wizje , Blogger