Od przypadku, do okiełznania.Gdy na czyste płótno spadnie niekontrolowana porcja farby,
to pozostawiam ją tam gdzie spoczęła, pozwalam jej rozgościć się i zadomowić na
tym skrawku płaszczyzny, który właśnie obrała sobie za...
Ludzie obdarci z ich zewnętrznych powłok, z masek narzuconych by skryć się przed społeczeństwem...
Swego rodzaju wewnętrzne, wielobarwne Ja.
Ludzkie, lecz zdeformowane... Poranione, lecz niewidoczne dla oka...Geometryczne, czy surrealistyczne...